Drzwi: wybrane, CAL Labrador, będzie trzeba domurować kawałek do drzwi wejściowych.. ale taniej to niż dorabiać ramiaki, albo wybierać inne drzwi (.. ramiaki wyszły jakieś 400 pln). Ostatecznie kolor wybierzemy jutro. Cenią się za te drzwi, cenią. Sosna, 90, gr. 78mm, zamki, szmery bajery i dupsle wychodzi jakieś 4300 bez montażu.. z 23% vatem.. do tego rabata 9% (jutro jeszcze ponegocjujemy.. no w końcu ostatecznie nie jest to sezon na drzwi) .. da myślę na gotowo nieco poniżej 4k.. trochę więcej niż zakładałem.. ale.. no ciepłe przynajmniej będą.
Gaz: wygląda na to że wypadałoby zrobić wstępne wygrzewanie podłogówki przed kładzeniem płytek (nie szybciej niż miesiąc po wylewkach... ) czyli za jakieś 3 tygodnie.. no .. i teraz kwestia tego za ile i czy.. da się nasz piec - którego swoją drogą też nie ma - odpalić na butli 11kg...
Problem 3 :) .. niee.. traktujmy to w temacie "wyzwanie nr.3" - pogoda, zima się chyba obudziła..
Mam nadzieję, że z przewidywaniem pogody długoterminowej.. jest jak z przewidywaniem śniegu - drogowcy zawsze zaskoczeni.. ale morozi więc grzejemy. Jutro zamawiamy z tonę węgla prosto na budowę. Kominek chyba odłożę nieco w czasie.. a na teraz koza od Pawła w salonie.. dwa wentylatory i dajemy radę. :) .. dach wychodzi na priorytet.. a tam też kilka spraw do załatwienia:
a) wełna, ile jaka i dlaczego tak drogo
b) profile, płyty jakie
c) nie ma takiego podpunktu. Idę na budowę, przykładam...
to pisałem ja.
ml

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz