Taki mały pamiętnik budowlano-budowlany. Mówią, że pierwszy dom dla wroga, drugi dla przyjaciela, a trzeci dla siebie - nie mam tyle czasu. Przechodzę do etapu trzeciego. Blog na pamiątkę, żeby było wiadomo ile to wszystko kosztowało pracy i wysiłku. Czas start.
środa, 21 września 2011
Wiecha
no i trzeba było flaszkę postawić. 3 dni. Done. Teraz murarz wkracza do akcji, a potem już tylko pokrycie.. ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz