Taki mały pamiętnik budowlano-budowlany. Mówią, że pierwszy dom dla wroga, drugi dla przyjaciela, a trzeci dla siebie - nie mam tyle czasu. Przechodzę do etapu trzeciego. Blog na pamiątkę, żeby było wiadomo ile to wszystko kosztowało pracy i wysiłku. Czas start.
piątek, 9 września 2011
Kilka słów podsumowania..
Teraz kilka dni przerwy, w zasadzie do poniedziałku. Potem wpada murarz i kończy ściany działowe na dole. Kominy przygotowane, Klinkier czeka. Na kominie od pieca kondensacyjnego będą tylko płytki, komin od kominka wykończony klinkierem. Okna kupione, montaż w 40/41 tygodniu roku, czyli gdzieś na przełomie września/października. Dachowe leżą w garażu. Co i kiedy? Wszystko się zobaczy.. czekamy na dach.. i będzie git. Dachówka leży już na składzie (Roben, ceramiczne w kolorze tobago). Tyle..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz