Może nie ten pierwszej świeżości bo z wczoraj.. ale teraz trochę tekstu. Wybraliśmy w końcu, ostatecznie MSy TytanoweThermo. W sumie pierwsze które się nam spodobały, nie wyszły jakoś mega przystępnie cenowo, ale okna jak to okna - nie kupujemy ich co roku, a te wydają się być solidne. Do całości wybór koloru.. no to już historia, ale ostatecznie będą BRĄZOWE... w kolorze Orzech (pod warunkiem, że to ten który widziałem na wystawie.. jeżeli nie to gorzej.. ale będziemy się zastanawiać jutro jak pojadę podpisać umowę). Całe zamieszanie okienne wyszło z koloru dachówki (Roben, ceramiczna w kolorze Tobago - czyli, jak mnie uświadomiono - czarno-brązowym). Czarna to ona może i jest.. ale pod jakim kątem? tego nie wiem. Generalnie w świetle przebarwia na brązowo, dlatego też takie nasze zmiany w kolorystycze okiennej (miały być szare, antracytowe). Koniec dywagacji w tej tematyce. Kolejny problem pojawił się przy wyborze cegły klinkierowej. W tej chwili stanęło na Wienerberge'rze.. Astro (opisywany jako kasztanowy), struktura gładka :].
Tyle bajek. Teraz kilka foto z wczoraj (dobrze, że są telefony komórkowe.. :) .. poniżej nasze groźnie czułowskie niebo :)
i zachód słońca na grubie..(no prawie)
Nasza klatka schodowa (tak ta.. o której marudy mówią, że mało wygodna :)
A to nasze drewno, na dach.. (to chyba będzie po raz trzeci, ostatni: dzięki panowie)
A to już.. prawie prawie :)
kierowniczka na budowie :)
no ja :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz