Taki mały pamiętnik budowlano-budowlany. Mówią, że pierwszy dom dla wroga, drugi dla przyjaciela, a trzeci dla siebie - nie mam tyle czasu. Przechodzę do etapu trzeciego. Blog na pamiątkę, żeby było wiadomo ile to wszystko kosztowało pracy i wysiłku. Czas start.
piątek, 17 czerwca 2011
dzień 3.
Tak by bo trzeba liczyć, chyba przygotuję jakąś mini galerię, strzeszczenie :). Ostatnio nawet zabrakło czasu żeby przejrzeć wszystkie zdjęcia. Wszystko utwardzone, szalunki przygotowane w 80%. Zostaje izolacja, wkład ze stali i zalewanie - planowane - środa po południu. Wychodzi, na to że trzeba będzie w poniedziałek beton zamawiać, a do tego ytong też (oczekiwanie na materiał do tygodnia). Jeżeli wszystko dobrze pójdzie to w przyszłym tygodniu będzie można świętować zakończenie stanu zero. Zdjęcia i nieco więcej historii jutro? (chyba jutro.. ) - może do tego jakiś wykaz cen i małe podsumowanie?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz