W sumie to takie przestoje budowlane nie sa złe. Generalnie człowiek może się zastanowić, czy wszystko idzie tak jak iść powinno, no i czy wszystko powinno tak iść (za dużo myślenia spowodowane przestojami raczej nie wpływa korzystnie na samopoczucie budującego - obserwacja własna autora). Kominy, piece, kotły, kominki, instalacje, projekty, kanalizacje, elewacje, ściany działowe i inne.. no.. ale samo się nie zrobi, a nie przemyśli się samo już na 100%.
Wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że od poniedziałku start dachu.. więźba, a potem pokrycie. Miejmy nadzieję, że wszystko pójdzie sprawnie (a babci uda się zamówić jeszcze trochę tej pogody.. narazie jest git)
amen.
ml
Taki mały pamiętnik budowlano-budowlany. Mówią, że pierwszy dom dla wroga, drugi dla przyjaciela, a trzeci dla siebie - nie mam tyle czasu. Przechodzę do etapu trzeciego. Blog na pamiątkę, żeby było wiadomo ile to wszystko kosztowało pracy i wysiłku. Czas start.
wtorek, 13 września 2011
piątek, 9 września 2011
Kilka słów podsumowania..
Teraz kilka dni przerwy, w zasadzie do poniedziałku. Potem wpada murarz i kończy ściany działowe na dole. Kominy przygotowane, Klinkier czeka. Na kominie od pieca kondensacyjnego będą tylko płytki, komin od kominka wykończony klinkierem. Okna kupione, montaż w 40/41 tygodniu roku, czyli gdzieś na przełomie września/października. Dachowe leżą w garażu. Co i kiedy? Wszystko się zobaczy.. czekamy na dach.. i będzie git. Dachówka leży już na składzie (Roben, ceramiczne w kolorze tobago). Tyle..
czwartek, 8 września 2011
wtorek, 6 września 2011
Ściany działowe
powoli powstają działówki.. pierwsze foto (o tak.. okazało się że publikowanie by mobile phone działa.. :) teraz powinno być bardziej na bieżąco i do tego wszystkiego w miarę szybko :) .. będzie jeszcze jedno foto, tym razem bez komentarza.
piątek, 2 września 2011
Update budowlany
Może nie ten pierwszej świeżości bo z wczoraj.. ale teraz trochę tekstu. Wybraliśmy w końcu, ostatecznie MSy TytanoweThermo. W sumie pierwsze które się nam spodobały, nie wyszły jakoś mega przystępnie cenowo, ale okna jak to okna - nie kupujemy ich co roku, a te wydają się być solidne. Do całości wybór koloru.. no to już historia, ale ostatecznie będą BRĄZOWE... w kolorze Orzech (pod warunkiem, że to ten który widziałem na wystawie.. jeżeli nie to gorzej.. ale będziemy się zastanawiać jutro jak pojadę podpisać umowę). Całe zamieszanie okienne wyszło z koloru dachówki (Roben, ceramiczna w kolorze Tobago - czyli, jak mnie uświadomiono - czarno-brązowym). Czarna to ona może i jest.. ale pod jakim kątem? tego nie wiem. Generalnie w świetle przebarwia na brązowo, dlatego też takie nasze zmiany w kolorystycze okiennej (miały być szare, antracytowe). Koniec dywagacji w tej tematyce. Kolejny problem pojawił się przy wyborze cegły klinkierowej. W tej chwili stanęło na Wienerberge'rze.. Astro (opisywany jako kasztanowy), struktura gładka :].
Tyle bajek. Teraz kilka foto z wczoraj (dobrze, że są telefony komórkowe.. :) .. poniżej nasze groźnie czułowskie niebo :)
Tyle bajek. Teraz kilka foto z wczoraj (dobrze, że są telefony komórkowe.. :) .. poniżej nasze groźnie czułowskie niebo :)
i zachód słońca na grubie..(no prawie)
Nasza klatka schodowa (tak ta.. o której marudy mówią, że mało wygodna :)
A to nasze drewno, na dach.. (to chyba będzie po raz trzeci, ostatni: dzięki panowie)
A to już.. prawie prawie :)
kierowniczka na budowie :)
no ja :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)