obiecałem parę fotek z wnętrza.. no więc są. Dzisiaj "ocieplacze" wystartowali do boju. Mam jeszcze parę drobnych uwag, ale najważniejsze jest to że pojawił się styro.. grubaśny styro :),
a środki? no też zobaczcie sami.. to zacznijmy od góry.. strych - tyle zrobione (thx Siwy)
a tyle jeszcze zostało... :) ale to się zmieni, bo zaraz zostawiam komp (na poprzednim foto widać deski które dzisiaj tam wylądowały między innymi dzięki pomocy blondyny i drugiej blondyny - no w końcu siostrzane zaangażowanie w budowę się objawiło :P)
upps a tu świat inaczej :)
tak strych wygląda chwilowo od dołu:
i znowu świat inaczej? (yy.. sorry, ale nie chce mi się już tego odwracać :) )
a tu już normalnie(j), od lewej wejście do garderoby i łazienki (chyba po angielsku to ma nawet swoją nazwę "sweety bathroom" jeżeli dobrze myślę - a jeżeli nie to mnie poprawcie, a u nas? he? "łazienka małżeńska" - czekam na inne propozycje nazw .. ;P bo przyznam, że ta nie jest jakaś powalająca :)
tyle. idę pracować. ciao
PS. Szanowne towarzystwo :) indżoj góry tumoroł. Mam nadzieję, że następnym razem uda się wyjechać. Ciao tutti.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz