Zmienia się zmienia, więcej fotek po weekendzie. Co prawda teraz za wiele nie zrobimy, ale..
a) stolarz skończy montaż drzwi (w zasadzie już wszystkie są, dziś wmontował ostatnie, szyby też już są, klamki w końcu mamy - dwa podejścia, mam nadzieję, że więcej nie będzie ;)
b) schody - gotowe, czekają na trzecią warstwę lakieru. Jutro finał, w sobotę można już będzie po nich przejść ;)
c) malowanie - zanim malowanie to trzeba pokitować wszystkie dziurki, poprawki ponanosić itd.. zakładam że zejdzie z tym w poniedziałek. We wtorek malowanie..
d) mamy kabinę, kibelek, czekamy na umywalkę i szafkę pod.
TODO:
1. halogenki - 7szt, do gospodarczego i łazienki
2. lampa na korytarz - dalej jest to kwestia sporna
3. lampa do kuchni - jeszcze do wybrania
4. panele.. nigdy bym nie uwierzył że tak trudno będzie wybrać panel zbliżony do deski jesion naturalny.. no cóż.. szukamy (typ na dziś: jesion kanadyjski, panel AC4, chyba z kronopolu)
5. stół i sofa: muszą zaczekać na lepsze czasy - jesień?
6. kuchnia - czekamy na Romka
7. sprzęty: no.. trzeba by już po nie jechać :), dobrze, że są wybrane
a potem..
mycie, mycie..
o tym co na dworze to nie wspomnę
8. gaz.. odbiór itd
9. prąd dokończyć
10. odbiór wody..
hmm
chyba potrzebuję urlopu :]
Taki mały pamiętnik budowlano-budowlany. Mówią, że pierwszy dom dla wroga, drugi dla przyjaciela, a trzeci dla siebie - nie mam tyle czasu. Przechodzę do etapu trzeciego. Blog na pamiątkę, żeby było wiadomo ile to wszystko kosztowało pracy i wysiłku. Czas start.
czwartek, 14 czerwca 2012
czwartek, 7 czerwca 2012
środa, 6 czerwca 2012
sobota, 26 maja 2012
rest
taka mała przerwa.. a co.. stolarz już prawie będzie, a jak zrobi co ma zrobić to będę malował. O tyle powiem.
Żona urodziny miała to świętowaliśmy. Jeszcze nie u siebie.. ale następne :) .. no i tyle :)
Żona urodziny miała to świętowaliśmy. Jeszcze nie u siebie.. ale następne :) .. no i tyle :)
czwartek, 17 maja 2012
wybory.
nie, nie te w Grecji :p, wybory kuchenne. Ale nawet w miarę poszło..
1. lodówka, bo zawsze chciałem jakiegoś mercedesa, przynajmniej jednego (Liebherr CNsl 3033 Comfort ), spora, no będzie ok. Bez fajerwerków, nowoczesna i ma chłodzić, takie chyba zadanie lodówki. :P
2. Piekarnik, bo ma piec? no.. tak. Termoobieg, prowadnice, poza tym to już nasta Amica w formie piekarnika którą mi polecono. Do tego.. keszowo przyjazna: Amica Fusion EBF8551
3. Zamykamy słupek pieczeniowy - mikrofalówka, miała być najzwyklejsza (do odgrzewania) - bo kto z was korzysta jeszcze z innych opcji (ew. rozmrażanie.. ale to też ma każda) - trochę problem w przypadku mikrofalówek do zabudowy, jakieś kosmiczne ceny, ale prosta amika dała się przygarnąć: Amica AMM20BIM
4. Do gotowania jeszcze płyta, no i jak już zostaliśmy w Amice.. to lecimy dalej: ma grzać, ma być indukcyjna. Funcka power booster może się przydać (i jest), na tym koniec fajerwerków. :), cenowo też przyjemna: Amica PI6512TG, z ramką (TG) czy bez.. to jeszcze do ustalenia
5. Przy gotowaniu przydałoby się podpiąć okap.. gosz.. dramat.. okap za 1700? bleh.. nigdy. Ale jaki ma być? cichy. Koniec wymagań. Trudno było (zwłaszcza w tym keszu który przwidziałem na okap), ale szczęśliwie TEKA wypuściła bardzo fajny model (dwusilnikowy - dzięki temu cichszy (czy tam cichrzejszy.. :P)), no .. Teka CNL1 3000 narazie w dobrej cenie promocyjnej (nieco ponad moje założenia.. ale ma być: 37/39/42 db.. na biegach 1/2/3 - co w porównaniu z konkurencją jest przepaścią.. pufff taką.. gdzie w tej kasie 45 do 75 db to norma.. --> dramat?), ale okap jest więc git :)
6. Po gotowaniu czas na zmywanie. Do zabudowy. Duża (60). Prosta. Ile masz programów w zmywarce? Ja widziałem ostatnio 14.. no i wiem, że w domowej było chyba z 6, a korzysta się z dwóch, okazyjnie z trzeciego. Nasza ma 4 programy. jest duża, możliwości przestawiania (powiększania) półek na naczynia (13 kompletów), zużywa dużo wody (14 litrów chyba --> wybrałem z pełną świadomością.. bo ile kosztują te dwa litry? ..a gary mają się wypłukać) i mało prądu (bo to.. no to akurat ma jakieś drobne znaczenie (A++ chyba) - niemiecko chińska zapewne, ale zawsze: Bosch SMV50E70EU Active Water
7. Pranie - no fakt, trochę lipa, pralki też nie mamy, ale za to.. szybko się coś znalazło (Siemens), 7kg - bo we dwoje już dużo prania (treningi, treningi, treningi.. :P), mało czasu na suszenie (1200 obrotów podobno robi różnicę), prosty programator (Pani w sklepie powiedziała: nawet mój mąż to potrafi obsługiwać - urzekła mnie tym.. ), no.. i wygląda solidnie. (Siemens WM12E47APL)
Co tu dużo mówić, co jakie i kiedy będzie.. zobaczymy :) .. powiem Wam za jakiś czas. Teraz.. wracm do włoskiego bo jak zwykle, na ostatni gwizdek :] ... eh
ciao ragazzi
poniedziałek, 14 maja 2012
motywacje
dziś teściowa. No i poprawiłem ten turkus.. chcę się pakować, słyszę "misiek, to już? nie robimy nic więcej?!" .. no to sobie myślę.. miałem nie robić bo trening itd.. ale zrobię ;) i machnąłem jeszcze dwie ściany - w szarym, jedną w jadalni, tam gdzie stół będzie stał, druga to wyjście z kuchni :) i jest git
Wałek dokonał żywota, trzeba chyba kupić nowy.. flaki jakieś zostają :)
PRĄD!! jest.. skrzynka jest :) :) :) jeszcze ich pomęczymy z drogą.. ale najważniejsze.. jest zasilanie, teraz musimy się podłączyć.. no i będzie ;)
Gaz.. trzeba by się zabrać za papiery, poczytać dokumenty do UDTu.. i zamykać temat :)
ml
Wałek dokonał żywota, trzeba chyba kupić nowy.. flaki jakieś zostają :)
PRĄD!! jest.. skrzynka jest :) :) :) jeszcze ich pomęczymy z drogą.. ale najważniejsze.. jest zasilanie, teraz musimy się podłączyć.. no i będzie ;)
Gaz.. trzeba by się zabrać za papiery, poczytać dokumenty do UDTu.. i zamykać temat :)
ml
Subskrybuj:
Posty (Atom)