wtorek, 10 kwietnia 2012

poddasze

Walka trwa, ostatni piątek (wolne) dał początek pracom na poddaszu. Polubiłem się z tzw. 'kiciusiem'. Dziś poświątecznej walki ciąg dalszy. 1/2 poddasza gotowa. Reszta jutro, w piątek może się udać wypełnić wszystkie dziury które jeszcze zostały, wykleić folią .. no i zamawiamy jakąś tanią szperplatę (uczyć się jezyków, po polsku podobno: płyta wiórowa meblowa) i wybijać wszystkie pozostałości.
Sporo pracy, ale jak będzie poddasze, to będzie można startować z malowaniem.. albo bardziej przygotowaniem do malowania.

ps. gaz już prawie podłączony.. prąd niestety nie ("yy... aa pan, no tak miałem dzwonić. ale nie wiem nic. jutro niech pan zadzwoni".. i co takiemu zrobić? na podłączenie mają czas do sierpnia.. a zwodzą mnie już od listopada.. ale to ja ich wykończę nerwowo, a nie oni mnie)

ml

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz